Przekaż darowiznę

STANISŁAW SAWICKI
Cześć, mam na imię Staś i aktualnie moim hobby jest bieganie z bratem, robienie fikołków i jedzenie… może kiedyś będę kucharzem (?). Pojawiłem się na świecie w dniu 31 urodzin mojej mamy tj. 8 sierpnia 2024 roku. Chciałem w ten sposób zrobić jej wyjątkowy prezent… i chyba się udało, bo ledwo zdążyła dojechać na poród do Łodzi, gdzie czekali na mnie najlepsi specjaliści. Niestety urodziłem się z połową serduszka, o czym mama wiedziała już od połowy okresu ciąży. Poza tym, że posiadam dwunapływową lewą komorę serca, mam też między innymi atrezję zastawki aortalnej, hipoplazję aorty wstępującej, hipoplazję łuku aorty, prawostronny i przerwany łuk aorty oraz łagodne zwężenie zastawki mitralnej. Po narodzinach miałem także dwa przewody tętnicze, co zdarza się naprawdę bardzo rzadko. Profesorowie mówili rodzicom, że nie widzieli jeszcze nigdy tak złożonej wady i na pewno będą omawiać mój przykład na konferencjach naukowych.
Zaraz po narodzinach trafiłem na intensywną terapię, gdzie spędziłem w sumie dwa miesiące swojego życia. W tym czasie przeszedłem cewnikowanie serca, obustronny banding tętnic płucnych oraz implantację stentów do obu przewodów tętniczych. Po tym czasie przewieziono mnie na oddział kardiochirurgii, gdzie przeszedłem najpoważniejszy zabieg w swoim życiu, czyli zmodyfikowaną operację Norwooda w głębokiej hipotermii i w krążeniu pozaustrojowym. W wieku 3 miesięcy wreszcie opuściłem szpital. Niestety nie nacieszyłem się długo domkiem, rodzicami i bratem, bo w wieku 6 miesięcy musiałem przejść kolejny etap- operację Glenna oraz następne cewnikowania. Znowu spędziłem kilka tygodni w szpitalu i pokazałem wszystkim, że jestem prawdziwym wojownikiem.
Niestety to nie koniec mojej walki o życie. Nadal czekają mnie liczne operacje i cewnikowania serca. Aktualnie przygotowuję się do trzeciego etapu serca jednokomorowego- operacji Fontana. Dodatkowo muszę jeździć z rodzicami na kontrole do łódzkiego szpitala, zażywać leki i odwiedzać różnych specjalistów. Ostatnio okazało się, że mam także wadę wzroku oraz opóźnienie w mowie, ale to drobnostka przy moich problemach kardiologicznych. Lekarze mówią, że moje leczenie ma charakter paliatywny, bo moje serduszko nigdy nie będzie zdrowe, ale ja wierzę, że będzie w stanie dać mi wiele lat życia. I moi rodzice też w to wierzą!
Przekaż mi swoje 1,5%
Wpłaty darowizn można dokonywać na konto imienne STASIA
w Fundacji Mamy Serce:
Nr konta PLN: Alior Bank 13 2490 0005 0000 4530 1511 8753
Nr konta walutowego: EUR: 91 2490 0005 0000 4600 4781 5229
SWIFT: ALBPPLPW
Tytuł wpłaty: ZC76 STANISŁAW SAWICKI





